MotoLove na Bali

Z ogromną przyjemnością mogę podzielić się wiadomością, że mój MOTO felieton został opublikowany na łamach MotoRmanii i cały tekst można znaleźć tutaj.

 

Co zrobić kiedy jesteś na Bali gdzie jedyny rzetelny środek transportu to skuter? Nauczyć się jazdy na skuterze!

Kiedy kilka miesięcy temu zdecydowałam się zanurzyć w głąb Azji, przez głowę przeleciało mi, że to będzie dobra okazja, aby nauczyć się jazdy na skuterze.

Do nauki jazdy na motorze szykuję się od lat.

Kiedy powiedziałam o tym mojemu byłemu chłopakowi, jeszcze za czasów kiedy “byłym” nie był, podjarał się tym pomysłem tak bardzo, że zaoferował sfinansowanie mojej nauki jazdy.

Jego zapał okazał się jeszcze bardziej słomiany niż mój. Nie tylko do mojej nauki, ale i do mnie i z jednego i drugiego nic nie wyszło.

Pomimo tego, moja miłość do dwóch kółek niewiele się zmieniła i jak kot zastygły w ruchu kiedy polując czeka na mysz, ptaka lub żuka, czekałam na odpowiednią chwilę.

Chwila nadeszła w formie konieczności.

Nie ma szans, żeby mieszkać na Bali i nie umieć jeździć na zmotoryzowanych dwóch kółkach!

Kiedy pierwsza euforia po dotarciu do Azji opadała, poprosiłam mojego przyjaciela Tommego (znany z Aniołków Tommego, Playboya oraz Huna Mana) o kilka wskazówek co, jak i kiedy mam robić, żeby chwilę niechybnej śmierci od siebie oddalić, kiedy to dosiądę mojego rumaka.

Albo raczej źrebaka.

Ciąg dalszy do felietonu jest dostępny tutaj.

Wielkie dzięki dla Nemanja Saric za zdjęcia!

Lost Is The New Found at Deus Temple Canggu Bali

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *